Logo szkoły Widok od strony jeziora Adres

Uroczystość nadania szkole imienia i wręczenia sztandaru - 14 maja 2004 r.

Galeria zdjęć z nadania imienia
Zobacz również przygotowania do nadania imienia - 2003-2004

"Jedyna na świecie szkoła imienia Kawalerii Polskiej" - tymi słowami podsumowana została uroczystość, jaka odbyła się w dniu 14 maja 2004 r. w Suszu w województwie warmińsko-mazurskim. Powyższe określenie padło z ust Przewodniczącej Zarządu Fundacji na Rzecz Tradycji Jazdy Polskiej w Grudziądzu, Karoli Skowrońskiej.

Uczniowie i nauczyciele Publicznego Gimnazjum im. Kawalerii Polskiej w Suszu podjęli się kultywowania zaszczytnych tradycji jazdy polskiej i kształtowania ideałów najważniejszych dla każdego Polaka, zawartych w haśle widniejącym na sztandarach pułków kawalerii polskiej "Bóg, Honor, Ojczyzna". Ukoronowaniem licznych starań o patrona dla szkoły była podniosła uroczystość nadania imienia i przekazania sztandaru. Odbyła się ona w rocznicę zakończenia szkolnego referendum, w którym uczniowie, rodzice oraz nauczyciele wraz z innymi pracownikami szkoły w sposób demokratyczny wybrali na patrona szkoły Kawalerię Polską.

W dniu 14 maja 2004 r. na placu przed gimnazjum zgromadziła się cała społeczność szkoły, zaproszeni goście i mieszkańcy Susza. Szczególne wrażenie wywarło pojawienie się przedstawicieli organizacji związanych z patronem szkoły. Po raz pierwszy w Suszu gościła oficjalnie kawaleria polska. Konne i piesze poczty ułanów wystawiło Stowarzyszenie "Polski Klub Kawaleryjski" z Poznania. Na czele licznej delegacji stali Prezes Zarządu PKK por. rez. Robert Rogacki oraz Wiceprezes mjr Marek Dragan. Duże zainteresowanie wywołała delegacja Ochotniczego Szwadronu Kawalerii im. 1 Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego Stowarzyszenia "Szwadron Jazdy RP" - dowódca szwadronu por. rez. Tadeusz Kühn, zastępca d-cy por. rez. Robert Woronowicz oraz rot. Juliusz Tym. Należy dodać, że obecna na uroczystości była również, wspomniana wyżej, Karola Skowrońska, która reprezentowała nie tylko grudziądzką Fundację, ale przede wszystkim żyjących jeszcze kawalerzystów.

Odpowiednią oprawę imprezy miała zapewnić nie tylko obecność tych, których imię szkoła zdecydowała się przyjąć. W Suszu zjawiło się także Wojsko Polskie, którego jednostki, oprócz nazwy, bezpośrednio przejmują dziedzictwo tradycji dawnych oddziałów jazdy polskiej. Dzięki życzliwości dowódcy 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej z Elbląga gen. dyw. Krzysztofa Skarbowskiego, szkolną uroczystość uświetniła od strony muzycznej Orkiestra Garnizonowa z Elbląga wraz z delegacją na czele z ppłk. ks. Jarosławem Antoszewskim oraz ppłk. Krzysztofem Szymelpfenigiem. Ponadto bardzo ważny był udział delegacji Batalionu Czołgów 16 Pomorsko-Warmińskiej Brygady Zmechanizowanej z Morąga, który dziedziczy tradycje 18 Pułku Ułanów Pomorskich. Obok dowódcy baonu ppłk. Tomasza Grala na placu gimnazjalnym stanęła Kompania Honorowa, poczet sztandarowy i poczet buńczuka.

Najważniejsi tego dnia byli jednak uczniowie gimnazjum. Ich godna postawa upewniła nauczycieli, że mają do czynienia ze wspaniałą młodzieżą. Choć nadmienić tu należy, że wiek gimnazjalny jest pod względem wychowawczym najtrudniejszy. Oczywiście wśród zgromadzonych na placu byli inni ważni goście: Warmińsko-Mazurski Kurator Oświaty, władze samorządowe, przedstawiciele duchowieństwa, mieszkańcy Susza.

Uroczystość rozpoczęła się od wręczenia Aktu Nadania Szkole Imienia dyrektorowi gimnazjum Janinie Kanieckiej przez Przewodniczącego Rady Miejskiej Krzysztofa Pietrzykowskiego. Następnie poświecono sztandar, który został zakupiony ze składek zebranych przez Społeczny Komitet Fundacji Sztandaru. Przewodniczący Komitetu wręczył go ułanom z PKK, a ci z kolei przekazali dyrektorowi i uczniom. Niezwykle podniosłym momentem było złożenie przez gimnazjalistów ślubowania na nowy sztandar, od tego momentu obiekt ich szczególnej czci. Szczególnej rangi nadał uroczystości Apel Poległych poświęcony pamięci polskich kawalerzystów. Apel, poprowadzony przez kpt. Piotra Lotarskiego z Batalionu Czołgów, dopełniony został salwą honorową.

Po oficjalnych obchodach nastąpił przemarsz uczestników ulicami miasta do Sanktuarium św. Antoniego. Pochód otwierała orkiestra i Kompania Honorowa. Za nimi podążały poczty sztandarowe, zaproszeni goście, nauczyciele, uczniowie, mieszkańcy miasta. Kolumnę zamykał konny poczet ułanów z PKK oraz jeźdźcy z prywatnych stadnin - uczniowie gimnazjum. Przemarsz nie tylko stanowił dla mieszkańców wielką atrakcję, ale miał też wymiar historyczny. Susz jest poniemieckim miastem, które w granicach Polski znajduje się od 1945 roku. Zatem, jak wspomniano wyżej, prawdopodobnie po raz pierwszy w jego historii na brukowanych ulicach miasta było słychać stukot kopyt polskich ułanów.

W Sanktuarium św. Antoniego odbyła się uroczysta msza święta. W opinii uczniów gimnazjum miała ona niezwykły przebieg. Nie widzieli oni bowiem w swoim kościele Kompanii Honorowej i pocztów sztandarowych. Szczególny wymiar miało kazanie, które było wielką lekcją patriotyzmu, ozdobioną specjalnie dobranymi na tę okazję fragmentami wierszy wybitnych polskich poetów.

Następnie goście udali się do pobliskiego Centrum Kultury Chrześcijańskiej, gdzie obejrzeli przedstawienie przygotowane przez uczniów gimnazjum z udziałem nauczycielskiego zespołu wokalnego "Cantabile" oraz zespołu jazzowego "Jazzda". Akademia miała podniosły i wzruszający nastrój, który wywołany został przez patriotyczne pieśni, teksty o najważniejszych wartościach Polaków, powtarzające się słowa "Bóg, Honor, Ojczyzna" oraz wszechobecny duch kawalerii. Swoją premierę miał tu również napisany specjalnie na tą uroczystość hymn szkoły.

W ocenie organizatorów, gości i władz miejskich imprezę można było uznać za udaną. Te przychylne głosy wynikały zarówno z charakteru uroczystości, jak i dużej mobilizacji całej społeczności gimnazjum. Dyrekcja, nauczyciele, uczniowie i przyjaciele szkoły poczynili wszelkie starania, aby to święto miało odpowiednią oprawę. Natomiast mieszkańcom Susza zapadła ona na pewno długo w pamięci. W małym prowincjonalnym miasteczku tego typu imprez nie spotyka się często. Miejmy więc nadzieję, że duch kawalerii zagościł w nim już na stałe.

Opracował Włodzimierz Paliński.
Powyższa relacja jest rozszerzoną wersją artykułu,
który ukazał się w kwartalniku
"Nowy Przegląd Kawaleryjski" (nr 10/2004)

Szkoła
Szkoła
Szkoła
Szkoła
Szkoła
Szkoła
Szkoła
Szkoła
Szkoła
Szkoła
Szkoła
Szkoła
Szkoła
[ Redakcja: Włodzimierz Paliński, Tadeusz Wrzodak ]